ZNALEZIONE





  • ΩΩΩΩΩΩ- to jest sześć dup reniferów św. Mikołaja. Jak ich nie wyślesz sześciu fajnym osobom, to zesrają Ci cały 2012 rok! Sorry, ale nie mogę ryzykować :)







  • Miłość to tak jakbyś znalazł na ulicy dolara
    Kochasz mocno ponad życie
    A gdy się kończy to ledwo dostajesz ‘orala’
    I czeka Cię pranie pieluch i garów mycie.







  • Ja Cię kocham,
    Ja Cię lubię.
    Ja Ci z miłości oczko wydłubię.:)))











  • Śpiochu!
    Tu kontrola snu.
    Spisz dobrze?
    Nie śnią Ci się koszmary?
    Nie łazi po Tobie robak?
    OK!
    Za godzinę znów to sprawdzimy!
    - AGENCJA SEN







  • Staw

    Raz mała rybka figlowała z dużym szczupakiem
    chociaż wszyscy wiedzieli że kombinuje z rakiem.
    Miętus też się z nią migdalił gdzieś tam na głębinie
    od takiego tarła gatunek nie zginie

    Karasek gdzieś w trzcinach dopadł dwie kłódki
    z powodu trudności romans jest krótki.
    Potrzebne do miłości: piła i siekiera
    tęsknota za seksem coraz mocniej doskwiera

    Cały staw od plotek aż falował wokoło
    czym więcej w nim tarła tym bardziej wesoło.
    Każdy tarlak szuka do tarła partnerki
    to już nie jest staw - to jest burdel wielki

    Może za ostre wyciągam wnioski
    przecież miłość to nowe doznania
    dla jednych normalne godowe życie
    dla innych ile: dzisiaj, jutro - czas zaliczania

    Autor: karl







  • Z notatnika alkoholika

    Poniedziałek.
    Czterdzieści lat kończę akurat,
    Był torcik ze świeczkami, klops i denaturat,
    Gdy chciałem zdmuchnąć świeczki, zrobił się fetorek
    I musieli mnie gasić. Byczo było.

    Wtorek.
    Nieszczególna pogoda, niż, wiatry i mżawka...
    W kiosku ruchu na rogu tylko Przemysławka,
    Da się pić, pod warunkiem że się soku doda.
    Żeby tak gdzieś Old Spice'a... Szkoda marzyć.

    Środa.
    Byłem dzisiaj na meczu, grała pierwsza liga,
    Zabrałem na rozgrzewkę pół litra Boryga
    I baranią kiełbasę (sprzedają bez kartek)
    Sąsiedzi narzekali że coś śmierdzi...

    Czwartek.
    Przyszła dziś do mnie Frania, niezła z niej armata...
    Piło się Auto-Vidol, Ludwika i Skrzata,
    Ale w łóżku niestety urwał mi się wątek...
    Oj, żebym nie był w ciąży! Tfu, odpukać!

    Piątek.
    Kac, i to taki sk*rwiel jak stąd do Lublina...
    Na szczęście w domu była jeszcze terpentyna,
    Sam wypiłem, a resztką nakarmiłem kota.
    Bydlak wybił mi dziurę w suficie.

    Sobota.
    Nowalijka! Dziś pierwszy raz był rozpuszczalnik!
    Przy trzeciej setce Heniuś zamienił się w palnik,
    Aż sąsiedzi pytali co to u nas strzela?
    Siedzę i łatam fotel... Ot, psi los...

    Niedziela.
    Agonia była lekka, króciutkie rzężonko,
    Teraz śpię już spokojnie, nade mną lśni słonko
    A grób mój zdobi napis: "Skarb kryje ta ziemia,
    Przechodniu, pod tym głazem leży Polska Chemia!"

    - Andrzej Waligórski



SZUKACZKA


Powiększ litery

A A A

ZOBACZ TO

Ile Dni Do ... ?