ZNALEZIONE





  • Kłopoty.

    Krzyczy żona, bo wkurzona.
    Co się znowu stało?!
    Bo mąż ciągle poza domem,
    bo mu pracy mało!

    Tak się mocno w hucie spala,
    że pieca nie trzeba.
    Ma rodzinę gdzie?...nie powiem.
    Pójdzie wprost do nieba.

    I to niebo chyba bliżej
    niż emerytura,
    bo pieniędzy na nią nie ma.
    Skończyła się pula.

    Więc zwierzchnicy pana męża
    tak mądrze działają,
    że zasłużą na uznanie,
    bo pogrzeby mają.

    Każdy hutnik, który zejdzie
    sprawnie z tego świata,
    zrobi miejsce swym rodakom.
    Trzeba dbać o brata!!!

    No a w domu durna żona
    się awanturuje
    i wyzywa decydentów:
    to są zwykłe...zbóje!

    Męża także nie oszczędza,
    nie tuli biedaka,
    co to w pracy zdrowie traci,
    bo p o t r z e b a taka!

    Nie wiem komu tu odbiło,
    czy to znów socjalizm?
    W czym różnica? - nie rozumiem...
    Wszak dziś kapitalizm!

    Tutaj liczą się pieniądze
    i zabezpieczenia,
    a nie g ó r y całej naszej
    pobożne życzenia!!!

    Autor:MK







  • Białe wąsy, biała broda.
    Tylko śniegu nie ma - szkoda.
    Iskry sypią się spod sań.
    Po asfalcie pędzi drań.
    Spieszył się bo pusto w worku,
    no a teraz stoi w korku.







  • Marzysz o wielkiej wygranej?
    Nie zwlekaj, wyslij sms o tresci "ch*j wam w dupe" na numer 997.
    Do wygrania:
    - darmowa jazda polonezem,
    - 3 zdjecia i 2 bransoletki.
    Cena jednego smsa 1,22 zl z VAT











  • SEX jest jak NOKIA - connecting people, jak PEPSI - ask for more, jak NIKE - just do it, jak SAMSUNG - everyone is invited...
    a dziewice są jak Orange - poza zasięgiem...







  • Do kotleta - dobra seta,
    pół szklanki - do kaszanki.
    Po golonkę i pieczywo
    - duża wódka, małe piwko.
    Gdzie wędlina i pieczyste
    - zawsze miejsce jest dla czystej.
    Kto nie golnie pod sałatkę
    - ten obraża, ojca, matkę.
    Jak przełknąłeś to nalewaj,
    żeby schab się nie pogniewał.
    Nie zaszkodzi nawet zrazik,
    gdy się ćwiartką go odkazi.







  • Pijaki

    Trzmiel
    namierzył cel.

    Pal go sześć!
    On chce cały mój nektar zjeść.
    A co z pszczołami,
    motylami?
    Martwił się kwiatuszek.

    Trzmiel na to:
    Ja tam nic nie muszę.
    Nie będę prosić po próżnicy.
    Bez różnicy
    gdzie wypiję
    - dam w szyję.

    I już leci do kielicha innego.
    Widzieliście drugiego takiego opilca?

    Tak - bzyknął nieśmiało
    komar krwiopijca.

    Autor: DoroteK



SZUKACZKA


Powiększ litery

A A A

ZOBACZ TO

Ile Dni Do ... ?